Powiem tak, przybyła do mnie i ją otworzyłam, jakiejś większej fotorelacji nie stworzyłam, ale sądzę, że to powinnno wam wystarczyc :3
jej włosy są... mięciutkie, ale do czasu :/ boje sie z nią cokolwiek zrobic, na żywo jest śliczna, własnie taka jaką sobie wymarzyłam :3 cały czas nie wierze, że ją mam >.< Jestem taka szczęśliwa :3
A z innej beczki to Victorique dostała lalkę pod poduszkę (6 grudnia) ale nie wiem do końca, czy własnie o taką mi chodziło... nie otworzyłam jej jeszcze, bo nie wiem czy jej przypadkiem nie wymienie (mam na to miesiąc) Zobaczcie:
rzecz jasna zdjecie nie jest zrobione przeze mnie :)
Co ja jeszcze powinnam wam powiedziec? Nie wiem...
A jak wam minęła Wigilia?